Czy CEE ma szansę "wyprodukować" GLT w zakresie nowoczesnych technologii?
28 Lut, 11:56 Maciej Kowalczyk
Tagi vc mci glt venture capital
W dniu wczorajszym odbyła się kolejna konferencja z cyklu TMT Executive Seminar, współorganizowana przez MCI Management. Jednym z wiodących tematów był potencjał naszego regionu Europy Środkowo-Wschodnie do stworzenia projektu technologicznego, który uzyska uznanie i pozycję na skalę światową - tzw. w naszej nomenklaturze GLT, czyli Global Leader of Tomorrow.
Biorąc pod uwagę dotychczasowe osiągnięcia, trudno o optymizm. Największym chyba sukcesem z naszego regionu jest czeska firma Grisoft, która znajduje się w światowej czołówce producentów oprogramowania antywirusowego. Ale czy są inne tego typu przykłady? W swojej prezentacji na konferencji Tomasz Czechowicz wspomniał jeszcze Bioton. Ale moja osobista ocena jest taka, że Bioton z "prawdziwą" biotechnologią ma mało współnego, a nawet jeżeli produkty Biotonu mają charakter biotechnologiczny, to nie Bioton je stworzył. Więc Bioton jest chyba przykładem świetnie opakowanego produktu na rynek kapitałowy, a nie spółką biotechnologiczną, którą możemy się chwalić w Dolinie Krzemowej.
Ciekawi mnie Państwa ocena, po pierwsze czy mamy szasnę na coś naprawdę dużego, a po drugie czy są inne przykłady sukcesów na skalę globalną (albo przynajmniej europejską) w zakresie nowoczesnych technologii, o których albo nie wiemy albo nam umknęły. W MCI wierzymy, że potencjał naukowców, programistów i przedsiębiorców w CEE jest wystarczający, choć ciągle czekamy na potwierdzenie tej tezy, szukając odpowiednich kandydatów na projekt inwestycyjny o takim charakterze.
Pozdrawiam,
MK
28 Lut, 11:56 Maciej Kowalczyk
Tagi vc mci glt venture capital
Ocena: 2,00
Liczba ocen: 1,00
Dodaj komentarz Komentarze czytelników
7 komentarzy [obserwuj nowe]
Ewa Krawiec (Kupiecka) @ 2008-03-03 18:20:49
Pierwszy krok w tym kierunku to podniesienie komercyjnej aktywnosci lokalnych naukowcow i lokalnych uczelni technicznych.
Andrzej Wojciechowski @ 2008-03-04 19:06:44
Wszyscy czekamy na polskiego GLT. I na pewno się doczekamy, przynajmniej na skalę europejską.
Kto ma szansę zostać GLT?
Z portfela MCI pokładam największą nadzieję w Naviexpert.
Spore szanse może mieć Euroimplant wybierający się na NewConnect. Rynek, na którym działa dopiero się tworzy. To mogłaby być ciekawa inwestycja dla MCI, jeśli Euroimplant nie pozyska odpowiedniego kapitału z NC.
Polska firma technologiczna, która odniosła globalny sukces to Comarch.
Inny ciekawy przykład to firma szwajcarska, ale z polskim rodowodem i kilkudziesięcioletnią już historią - Kudelski - Produkuje m.in. najwyższej klasy rejestratory dźwięku, dekodery telewizji cyfrowej (40% udział w rynku), wzmacniacze elektroakustyczne, urządzenia elektroniczne klasy zarówno profesjonalnej jak i najwyższej hi-fi oraz urządzenia taryfikujące do parkingów.
Maciej Kowalczyk @ 2008-03-17 23:45:49
Naviexpert faktycznie ma potencjał. Zwłaszcza w świetle mody jaka w ostatnich miesiącach zapanowała w odniesieniu do rozwiązań nawigacyjnych. Trudno mi natomiast zgodzić się z oceną Comarchu. Jest to przykład nagłośniony w Polsce, jednak jeżeli weźmiemy skalę globalną, to myślę, że rozpoznawalność tej firmy jest pomijalna. No ale to firma B2B, a tu trudniej o rozpoznawalność na skalę Skype.
Do ciekawych przykładów można zaliczyć Logotec Engineering (choć niestety na razie olbrzymi potencjał rozwiązania Mobile@Connector tej firmy nie został zrealizowany), Psiloc (rynek bardzo zatłoczony i ciężko się przebić, aczkolwiek niewątpliwie spółka zaistniała na rynkach międzynarodowych), ADB (również zlokalizowana w Szwajcarii spółka o polskim rodowodzie).
Ale niestety to ciągle mizerny wynik.
Zgadzam się z Panią Ewą, że potencjał w naszych naukowcach jest spory, a realnym problemem jest połączenie, a właściwie jego brak, pomiędzy światem nauki i biznesu. Ale analizując przykłady rynków zachodnich, tu olbrzymie pole do popisu ma szeroko rozumiane państwo.
Czekam na kolejne głosy w dyskusji, może kolejne przykłady polskich GLT albo przynajmniej kandydatów na GLT.
Pozdrawiam, MK
Marek Dunin-Lesniewski @ 2008-03-27 22:24:57
A ja mam swojego kandydata do tytulu GLT, a moze nawet do butelki Opus One!
Jest nim "an innovative online revenue and e-payment solution" Znak it! opracowany przez firme Znak, inc. Znak jest wprawdzie firma amerykanska, ale zalozona przez Polaka; Znak it! jako virtualny system platniczy powstaje w Polsce przy wspolpracy z mloda firma IT z Warszawy.
Znak to jeszcze "a start-up," ich projekt jest w wersji beta, ale juz wywolal spore zainteresowanie w srodowisku Web 2.0 i jeszcze wieksze wsrod VC. Mowi sie, ze Znak it! moze byc wiekszy niz Pay Pal i Bill-me-later, razem wziete. Niestety Znak unika rozglosu, przynajmniej przed ich debiutem na Web 2.0 Expo w San Francisco w koncu kwetnia. Znak jest jednym ze sponsorow tej liczacej sie w swiecie konferencji -- chyba jako jedyna firma z korzeniami w Polsce.
Czy slyszal Pan o Znak it!?
Maciej Kowalczyk @ 2008-03-28 11:33:56
Akurat nie słyszałem o tej firmie, może dlatego, że jak Pan pisze starają się na razie nie robić wokół siebie szumu. Przyjrzę się jej, skoro twierdzi Pan, że to takie ciekawe rozwiązanie. Musiałbym trochę więcej dowiedzieć się o faktycznych korzeniach firmy i rozkładzie biznesu pomiędzy Stany i Polskę, aby stwierdzić, czy możemy uznać, że to GLT z Polski.
To może być przykład zbliżony do Skype, o którym mówi się, że jest z Estonii, jednak w Estonii tak naprawdę miał miejsce jedynie development. Pomysł pochodził od Skandynawów. W przypadku Znak it jest więcej przesłanek, gdyż jak rozumiem z Pana maila pomysłodawca też jest Polakiem, choć mieszkającym w Stanach.
Dziękuję za informację.
Pozdrawiam, MK
Aldona Kulikowska @ 2008-09-07 17:10:40
Hm, Pan liczy na szeroko pojęte państwo w sferze rozwijania powiązań pomiędzy światem biznesu a światem nauki??...to jest Pan wielkim optymistą! :))
Ale nie składajmy broni- ostatnio zauważona tendencja- choć może zbyt mało przypadków zaistniało na rynku/ lub ja o zbyt niewielu wiem- to fakt, że naukowcy sami postanawiają wprowadzać w życie swe pomysły, zakładają własne przedsiębiorstwa , nie rzadko przy współfinansowaniu private equity, i...walczą z przepisami, by mogli rozwinąć skrzydła!! Podziwiam ICH
Maciej Kowalczyk @ 2008-09-08 15:00:41
Pani Aldono,
Proszę mnie źle nie zrozumieć w kwestii wsparcia projektów inwestycyjnych ze strony Państwa. Nie chodzi mi o pomoc bezpośrednią, natomiast jest szerokie pole do popisu w zakresie instrumentów pośrednich. Jednym z nich jest chociażby projekt realizowany przez Krajowy Fundusz Kapitałowy, w ramach którego szeroko rozumiane państwo współfinansuje fundusze inwestycyjne nakierowane na finansowanie innowacyjnych projektów technologicznych. Przykładami już działających podmiotów są Helix Ventures Partners czy BBI Seed Fund, a KFK jest w trakcie rozpisywania kolejnego konkursu, w ramach którego mają powstać kolejne tego typu fundusze. Problemem z finansowaniem bardzo innowacyjnych projektów na wczesnym etapie rozwoju jest bardzo wysokie ryzyko takich przedsięwzięć, co zniechęcało dotąd inwestorów czysto prywatnych. W przypadku finansowania z KFK, jednym z jego elementów jest podporządkowanie kapitału z KFK w stosunku do środków pochodzących od inwestorów komercyjnych.
Inne narzędzie, które mogą być stosowane przez państwo leżą w sferze podatkowej, np. ulgi dla młodych przedsiębiorców, zwolnienia z podatku od zysków kapitałowych z inwestycji innowacyjnych itd. I raczej o takim wsparciu pisałem. Np. w Stanach Zjednoczonych rynek venture capital nabrał olbrzymiego przyspieszenia po decyzji z 1979 roku, dopuszczającej inwestycje funduszy emerytalnych w fundusze PE/VC na poziomie do 1% zarządzanych zasobów.
Pozdrawiam, MK
Dodaj komentarz
Najnowsze komentarze do posta
